Food Blogger Fest V

Food Blogger Fest V

Facebook
Facebook
Google+
Google+
http://jagodzianka.com/2015/01/food-blogger-fest-v/">
Twitter
Visit Us
INSTAGRAM
Pinterest
Pinterest
Follow by Email
Print Friendly, PDF & Email

   „Wolna sobota…” – nie gotuję! Idę z przyjaciółkami na imprezę kulinarną.

Wczoraj drugi raz wybrałam się na Food Blogger Fest V – imprezę dla blogerów kulinarnych i miłośników gotowania, zorganizowaną przez Ugotuj.to. Tym razem, na piąty już Food Blogger Fest zabrałam się z moimi kumpelkami. Mogłyśmy spotkać się i rozmawiać z wieloma kulinarnymi pasjonatami, czerpać wiedzę od profesjonalistów, poznawać i degustować nowe produkty promowane przez sponsorów, kupić książkę, a nawet spróbować swoich sił w dekoratorstwie cukierniczym. Bardzo udany dzień 🙂

 

Główną osią imprezy były wykłady. Wykłady o sztuce kulinarnej oraz blogowaniu w wielu aspektach. Z początku moje zainteresowanie bardziej przyciągało imprezowe lobby niż sala wykładowa – śledzenie wykładów rozpoczęłąm po pierwszej przerwie. Relację ze stażu w jednej z najsłynniejszch restauracji świata, duńskiej Nomie, przedstawiła Marysia Przybyszewska. Ciekawy i dosyć egzotyczny świat ultranowoczesnej kuchni, potrawy degustacyjne, ciekły azot, pincety i kiszone płatki róży w niewielkim stopniu mogą wzbogacić moją domową kuchnię – to nie moje klimaty (może kiedyś?).

Bliżej moich gustów kulinarnych był Gieno Mientkiewicz – również bloger. Bardzo ciekawie opowiadał o naszych rodzimych serach zagrodowych, produkowanych w niewielkich ilościach przez ludzi fascynujących się serowarstwem. Mówił o ich jakości i wyjątkowym smaku, co niekoniecznie wiąże się z nowoczesną technologią.

Kolejnym ciepłym i chrupiącym tematem był chleb. Przedstawiane przez Piotra Kucharskiego chlebowe ABC było przepełnione pasją i wielopokoleniową rodzinną tradycją piekarską. Prawie pachniało świeżym chlebkiem i myślę że niejednego z nas wystarczająco zaraził do samodzielnego, domowego wypieku chleba w elektrycznych piekarnikach. Ja uwielbiam ten unoszący się w domu aromat apetycznego, pieczonego chleba na zakwasie.

Największe wrażenie wywarł na mnie Paweł Loroch – dziennikarz radiowy i telewizyjny oraz ekspert kulinarny. Nie przypuszczałam, że opowieść o radiowej ramówce może być tak wciągająca. Radość z jaką prezentował ciekawostki na temat stworzonego przez siebie JemRadio.pl udzieliła się wszystkim uczestnikom. Opowiadał o możliwościach jakie daje nowoczesna technologia, o tym że dzięki komputerom i sieci audycję można poprowadzić nie wstając z łóżka. W dowcipny sposób mówił o audycjach i ich prowadzących.

Pod koniec zrobiło się słodko-gorzko, czekoladowo, przepysznie! Mistrz czekolady i cukiernictwa Janusz Profus zdradził nam, jak wdzięcznym produktem może być czekolada w kuchni. Czekolada, ta najlepsza – gorzka, o zawartości powyżej 60% miazgi kakaowej, cudownie sprawdza się w deserach i ciastach, jest także świetnym dodatkiem w niektórych daniach wytrawnych.

 

Finał (raczej nie dla mnie) „zagrały” siostry Ola i Marta, które opowiadały o trudzie i znoju otwarcia własnej kawiarni. Lekki horrorek, współczuję dziewczynom i podziwiam ich determinację.

Nie tylko prelekcje i prelegenci tworzyli klimat. Gdy tematyka wykładu kogoś nie porywała, zawsze można było wyjść z sali do lobby. Catering był dobry i urozmaicony. Lunch na ciepło w kilku odsłonch, gorące i zimne napoje a także małe co nie co do przegryzienia na słodko lub słono. Fajnie, że nawet poza salą, dzięki kilku monitorom, można było na bieżąco podglądać wykłady.

 

Tak jak poprzednio, organizatorzy zadbali o każdy szczegół. Byli wspaniali sponsorzy: E. Wedel, Bakalland, Kujawski, Green Mill Cider, którzy przygotowali dla uczestników konferencji szereg niespodzianek. Kujawski i Bakalland przygotowywali cudownie świeże i smaczne sałatki, Green Mill Cider zaprezentował swój napój na wiele sposobów: cydr na gorąco – smak klasyczny, tymiankowy i pomarańczowy, zimny cydr oraz galaretkę z cydru – dla mnie super. No i Wedel – znów wszystkich zaskoczył. Tym razem dostaliśmy karnawałowe, czekoladowe butelki szampana, które sami mogliśmy przyozdobić jadalnymi farbami. Udekorowane butle wyglądały naprawdę imponująco. Na stolikach czekały na nas czekoladki, pralinki i Ptasie Mleczko, było bardzo czekoladowo.

 

Można było kupić książki kucharskie, a także te opowiadające o smakach, kulturze i kuchniach wielu krajów. Piotr Kucharski swoją książkę o domowym wypieku chleba chętnie podpisywał.

 

Dla uczestników konferencji dostępne były dwa rodzaje warsztatów. Warsztaty kulinarne Bakallandu, które poprowadził Andrzej Polan – szef kuchni i aktorka Katarzyna Bujakiewicz. Zanim się zaczęły Andrzej Polan chętnie rozmawiał ze wszystkimi uczestnikami FBF. Warsztaty fotograficzne, których partnerem była firma Microsoft, poprowadził znany fotograf Robert Ceranowicz, który miał podzielić się swoją wiedzą na temat robienia zdjęć kulinarnych smartfonem. Niestety, na warsztaty znów się nie załapałam, tym razem przez moje gapiostwo 🙁 . Muszę zadbać o to, żeby warsztaty, które odbędą się na Food Blogger Fest VI mnie nie ominęły. To była wspaniała impreza, którą szczerze polecam wszystkim, którzy kochają jedzenie i chcą wiedzieć o nim więcej.

 

Jagodzianka 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *